Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odlewy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odlewy. Pokaż wszystkie posty

Potwór z bagien

Część mojej pracy licencjackiej w WSA - "Wizja ucieleśnienia ludzkich lęków w filmach grozy"

Do produkcji kostiumu wykorzystałem przeróżne materiały, między innymi: akryl budowlany, piankę poliuratenową, pakuły, taśmę malarską, siatkę budowlaną, watę, klej polimerowy, wikol, wełnę, sylikon charakteryzatorski.

Charakteryzacja twarzy to własnoręcznie rzeźbione wklejki.

Kostium malowany wszystkimi technikami - pędzel, gąbka, airbrush
Twarz malowana pędzlem i gąbką

Model: Tomasz Krzyżanowski
Modelka: Aleksandra Wichowska
Fotograf/charakteryzacja: Łukasz Lipiński Murray Studio
Kostium:Łukasz Lipiński Murray Studio
Asystent: Kamil Dorosz







Syrena

Dziś pierwsza z trzech odsłon mojej pracy licencjackiej "Wizja ucieleśnienia ludzkich lęków w filmach grozy".

Przy wykonaniu charakteryzacji potwora wykorzystałem wszystkie metody bodypaintingu (airbrush, pędzel, gąbka). Farby: Supracolor, Aquacolor i Air Stream marki Kryolan
Nie stosowałem klasycznego kostiumu, do modyfikacji ciała wykorzystałem własnoręcznie wyrzeźbione wklejki.
Przy charakteryzacji ofiary wykorzystałem gelafiks i farby supracolor.

Modele: Sławomir Doliniec
Modelka: Aleksandra Wichowska
Fotograf/charakteryzacja: Łukasz Lipiński Murray Studio
Asystentka: Sylwia Śpiewanek-Szarkowska Murray Studio





I Ogólnopolski Festiwal Charakteryzacji i Kostiumu o nagrodę "Art Maski i Art Manekina"

19.10.2013 odbył się pierwszy Ogólnopolski Festiwal Charakteryzacji i Kostiumu o nagrodę Art Maski i Art Manekina na Targach Urody i Estetyki. Zakwalifikowałem się do finałowej trójki wraz z moją siostrą Sylwią Śpiewanek-Szarkowską jako zespół Charakteryzator i Kostiumograf.

Przygotowanie pracy konkursowej zabrało nam bardzo dużo czasu, samą suknię szyliśmy ponad tydzień, do tego musiałem wykonać odlew twarzy modelki, wklejkę i sztuczną łysinę.

Następnie zorganizowałem profesjonalne studio fotograficzne u siebie w domu by wysłać zdjęcia zgłoszeniowe na konkurs.



Podczas samego konkursu nie obyło się bez przeszkód, zapchał się pistolet do aerografu. Oczywiście nie zabrałem zapasowego pistoletu i przez pierwszą godzinę (jaką miałem na doklejenie sztucznej łysiny i pomalowanie całego ciała bez twarzy) walczyłem z pistoletem. Ostatecznie po upływie tego czasu musieliśmy wyjść na scenę i dokończyć charakteryzacje. Musiałem tak na prawdę zrobić ją całą od zera w 1,5h, więc nie tracąc czasu zakupiliśmy na targach nowy pistolet i błyskawicznie zabrałem się do pracy. Przez wszystkie niedogodności wklejka została przyklejona "jak leciało" bez wygubiania granic, bo na czymś trzeba było zaoszczędzić czas. Udało się jednak wykonać pełną charakteryzację i gdy wybiła godzina zero byliśmy gotowi na prezentację.

Jury przemaglowało nas pytaniami od góry do dołu, począwszy od inspiracji, poprzez techniki charakteryzatorskie i konstrukcję technologiczną kostiumu, a na choreografii modelki do wybranego przez nas utworu skończywszy.

Było jednak warto znieść to wszystko bo ostatecznie zdobyliśmy pierwsze miejsce w kategorii Art Maska.



Szczególne podziękowania dla naszej modelki Pauli Szewczyk i właściciela sklepu Kryolan, który pomagał przy walce z zepsutym aerografem.


Odlewy gipsowe

Wszem i wobec wiadomo że borykam się ostatnimi czasy z moją pracą licencjacką, zamiast cieszyć się wakacjami. Tym oto sposobem wczoraj wykonałem swój pierwszy samodzielny odlew twarzy, który posłuży mi jako matryca do stworzenia wklejek.

Najpierw odpowiednio natłuściłem twarz modela by bezproblemowo zdjęć sylikon, nie pozbawiając go tym samym rzęs i brwi.
Następnym krokiem było nałożenie specjalnego sylikonu, który ku mojemu zdziwieniu zastygał szybciej niż się tego spodziewałem, skutkiem czego powstało kilka niewygodnych wypustek na odlewie ale o tym w dalszej części postu.


Gdy Sylikon zastygł nałożyłem na niego warstwę bandaża gipsowego by usztywnić formę. 


Po zastygnięciu gipsu pozostało już tylko zdjąć całą instalację z twarzy i umieścić w plastikowym pojemniku. Negatyw zalałem gipsem szybkoschnącym i po 15 minutach miałem gotowy odlew.


Ponieważ pierwszy raz pracowałem z tym sylikonem i nie znałem do końca jego zdolności do szybkiego zastygania, na brwiach powstały dziury, które wypełniły się gipsem, 


na szczęście wystarczyło to lekko wyszlifować i gotowe ;)


Na deser odlew który zrobiłem w zeszłym roku na zajęciach w Wyższej Szkole Artystycznej. Jak widać wiedza się przydaje ;)