Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moda. Pokaż wszystkie posty

Trendy w makijażu wiosna lato 2019


W tym roku miałem przyjemność uczestniczyć w wydarzeniu Sephora Trend Report jako ekspert makijażu marki Marc Jacobs Beauty.

Była to okazja by dokładnie prześledzić trendy na bieżący sezon i postanowiłem zebrać je wszystkie razem i trochę przybliżyć. Można oszaleć w natłoku informacji jakie docierają do nas ze wszystkich stron, ale spokojnie zaraz wszystko będzie jasne.

Pierwszym i najważniejszym punktem jest CERA. W tym sezonie stawiamy na lekki, naturalny i rozświetlony makijaż skóry. Proponuję wybór lekkich podkładów o maksymalnie średnim stopniu krycia. Ciężkie, mocno kryjące podkłady mają urlop i powrócą pewnie dopiero w sezonie jesienno zimowym. Wszelkiego rodzaju kremy BB i CC będą idealnym wyborem, warto też poszukać rozświetlającej bazy pod makijaż, którą możecie stosować jako bazę lub mieszać z ulubionym podkładem. Tu wszystko zależy już od tego jak mocno pragniecie rozświetlić swój makijaż. Nie przesadzajmy też z konturowaniem. Serio przyszedł czas na naturalność ;)

Ok cera omówiona, a co z makijażem oka?
Tu mamy aż trzy opcje do wyboru.


Mocny czerwony akcent

To pokłon w stronę miłośników makijażu ust. Bądźmy szczerzy, jest to propozycja dla osób które mają ładny i pełny kształt ust. W każdym innym wypadku podkreślimy ich niedoskonałości, oczywiście jeśli jedynym problemem jest asymetria to łatwo możemy ją skorygować konturówką. Jeśli jednak usta są wąskie to taki makijaż się nie sprawdzi a próby nadrysowania kształtu mogą Wam jeszcze zaszkodzić. Pamiętajcie też przy wyborze koloru o tym jak będzie on współgrał z waszymi zębami. Często zbyt ciepły kolor czerwieni sprawia że zęby stają się zwyczajnie żółte. Oko w takim wypadku powinno być zdecydowanie delikatniejsze. Ja postawiłem na kolor, który również jest hitem roku 2019 czyli Living Coral





Graficzny styl

Trend bardzo kontrowersyjny, zawędrował do nas prosto z pokazów mody. Ma swoje plusy i minusy. Największym plusem jest brak blendowania które jest zmorą wszystkich początkujących pasjonatów makijażu. Pomocna jest aplikacja cieni na mokro, dzięki temu pracuje się z nimi jak z farbami, jeśli jednak nie czujecie się wystarczająco pewnie to graficzny kształt możecie też uzyskać przy pomocy patyczka do uszu i płynu do demakijażu ;)
Sephora proponuje dodać na taki wzór brokat osobiście uważam że to trochę za dużo ale zrobicie jak chcecie. Jakie są zatem minusy takiego makijażu? podkreśla on wszelką asymetrię waszej twarzy i jest ogólnie bardzo kontrowersyjny. Obawiam się że ciocie i babcie nie zrozumieją gdy pojawicie się w takiej odsłonie na rodzinnym obiedzie.






Brązowe smoky eye
Tu mamy powrót do klasyki. Cieszy mnie że odchodzimy od typowej czerni, na rzecz brązu który nie obciąża tak oka i pasuje praktycznie każdemu. Oczywiście w zależności od budowy oka ten makijaż będzie wyglądał inaczej ale nadal uważam że jest najbardziej trafionym i uniwersalnym ze wszystkich jakie nam zaproponowano. Usta w takim wypadku zdecydowanie zostawiamy delikatniejsze w kolorach nude.



Kolorowe piegi?

Oczywiście nie był bym sobą gdybym nie zbadał też trendów, które wkroczyły do internetu. Tu mamy zdecydowanie jednego faworyta w postaci sztucznych piegów. Wariacje na ten temat propagowane przez takich twórców jak Ewa Red Lipstick Monster, Porcelanovva czy Fog in the Garden. Ten makijaż jest mocno inspirowany trendami, ale w formie złotych piegów wydaje mi się mało użytkowy. Nie zmienia to jednak faktu, że mi podoba się najbardziej. Pewnie to przez to że jest w tym wszystkim najbardziej "mój".
Sztuczne piegi możecie wykonać henną lub produktami do makijażu, opcji jest wiele a ogranicza Was jak zwykle jedynie wyobraźnia.






Sesja dla Marc Tailor - Paparazzi Optik

Tym razem zajmowałem się tylko czesaniem, świetny skład. Ekipa na medal a do tego jeszcze mega atmosfera :)

Fotograf: Agnieszka Skrzypczak
Modelki: Sylwia i Agata Warat
Make-up: Aneta Jeznach
Włosy: Murray Lindeman
Stylistka: Karolina Sieczkowska




Drag Queen podbijają Vogue'a


Ponieważ mój blog bardzo lubi tematykę Drag Queen i Camp przyszła pora na sesję z włoskiego Vogue’a.











Jak się podoba? Bo ja jestem miło zaskoczony. Motyw niczym z mojej pracy dyplomowej w szkole „Cztery Pory Roku”

Fashion Week

4 maja rozpoczął się następny Fashion Week – wydarzenie modowe, które dwa razy w roku zamienia naszą postindustrialną Łódź w polską stolicę mody. Pokazy wielkich projektantów jak np. Kenzo czy Prada urozmaicone są pokazami naszych rodowitych młodych projektantów.
 
Wspaniałą myślą było wykorzystanie „Ziemi obiecanej”, niegdyś miasta stricte słynącego z włókiennictwa. Łódź od początku swej historii wpisana jest w przemysł odzieżowy. Dziś pokazy odbywają się miedzy innymi w pofabrycznych budynkach, co dodaje im klimatu i duchowości.
 
Osobiście traktuję FW jak urodziny, czekam na niego pół roku i zawsze jestem w jakiś sposób na nim obecny. Pokazom towarzyszy równolegle wiele imprez tematycznych na których obecność dla projektantów, fotografów, wizażystów i modelek jest obowiązkowa.


Zawód wizażysty to nie tylko umiejętności, to również kontakty. Właśnie dla tego imprezy branży modowej są w naszym wypadku obowiązkowe. Modelki powiązane są zawsze z konkretną agencją, która wynegocjuje dla nich kontrakty, a wizażyści i fotografowie muszą się wzajemnie wspierać i polecać.
Kolejnym faktem jakim mogę się podzielić mając za sobą kilkanaście pokazów modowych jest kwestia dotycząca makijażu. Na pokazie często mamy około pół godziny by przemalować wszystkie modelki z jednego pokazu na następny. Tu liczy się pomysłowość, kreatywność i szybkość. Makijaże zawsze wykonujemy według projektu, który dostajemy od projektanta (czasem musimy niestety domyślić się o co mu chodzi, najlepiej w takim wypadku wykonać makijaż na jednej modelce i pokazać do oceny projektanta). 

W ciągu wspomnianej wyżej półgodzinnej przerwy mamy do umalowania/przemalowania zazwyczaj około 4/5 modelek na jednego wizażystę, co daje nam około 5 minut na jeden makijaż. W takich okolicznościach nie mamy czasu na błędy jak i na nadmierną precyzję – modelki są oglądane z dużej odległości i przy bardzo intensywnym świetle, przez co drobne niedociągnięcia i niedomalowania umkną oku widza. Nie możemy jednak zapomnieć o czujnym oku obiektywu w związku z czym smoky eye musi wyglądać jak smoky eye, a nie jak panda czy podbite oko.

Podsumowując:
Makijaż do pokazów modowych różni się od telewizyjnego i fotograficznego przede wszystkim czasem jego wykonywania, brakiem modelunku twarzy za pomocą podkładu (zazwyczaj nakładamy jednolity mocno kryjący podkład, dzięki czemu często możemy uniknąć konieczności użycia korektora – modelunek natomiast wykonujemy jedynie różem i bronzerem), oraz jest dużo mocniejszy – przypomina bardziej makijaże stosowane na deskach teatralnych
I na koniec kilka zdjęć z zeszłorocznego FW. na którym miałem okazję mal
ować modelki. :)


Pokaz - Konrad Parol, malowałem razem z Zuzą nauczycielką makijażu w szkole Cztery Pory Roku 






Pokaz - Face of Jesus




Pokaz - Paulina Ślizga



Pokaz - Katarzyna Dacyszyn "siedem grzechów" ten pokaz towarzyszył imprezie after party


 Jeśli w trakcie malowania ktoś wymierzy w was z obiektywu lepiej nie robić głupich min - ja już o tym wiem ;)







 Pokaz - Anna Pitchouguina

Pokaz - Basia Marek - do tego pokazu malowałem z jedną ze studentek WSA i między innymi dzięki tej znajomości zdecydowałem się na wybranie tej uczelni wyższej ;)
Fotograf: Agnieszka Walulik